czwartek, 26 czerwca 2014

MySecret - 148 Mint



Premiera moich paznokci na blogu.
Jako pierwszy zaprezentuję wam lakier z MySecret w numerze 148 MINT.
Niby mięta, choć samej mięty w mięcie mało.
Jest to mój pierwszy lakier z MySecret i przyznam, że nie polubiłam go.


Może zacznę od butelki.
Szklana(wow), duża, kwadratowa mieszcząca w sobie aż 10 ml lakieru.

Pędzelek:
Bardzo mały ciężko maluję się paznokcie tak wąskim pędzelkiem.

Zalety:
Piękny kolor, choć jak już napisałam raczej ma mało wspólnego z miętą.
Sama określiłabym ten kolor jako pastelowy niebieski.
Szybko wysycha.
Trzyma się ok 2-3 dni.
Cena ok 8zł

Wady:
Lakier okropnie się aplikuje, mały pędzelek, dodatkowo się
okropnie smuży.
Pierwsza warstwa była okropna widać było pozostałości po pędzelku.
Druga warstwa już lepiej, ale prześwity nadal były dość widoczne.
Trzecia warstwa dała idealne krycie.
Dla mnie krycie jest porażką, ale to jedyna wada tego lakieru.

Raczej nie kupię go ponownie a do lakierów z MySecret będę podchodziła z rezerwą.
Co o nim sądzicie?










Przepraszam za tę rankę na środowym palcu, ale to u mnie codzienność.








6 komentarzy:

  1. Piękny kolorek, choć faktycznie z miętą to on nie ma wiele wspólnego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor piękny chociaż trwałość to marna, a dla mnie to spory minus

    OdpowiedzUsuń
  3. coś mi się na blogerze czasami przycina grrr najwyżej komentarz się powtórzy :P kolor piękny, ale z trwałością marnie, a z mojego punktu widzenia jest to spory minus

    OdpowiedzUsuń
  4. Też go mam i nie podobała mi się taka niebieska mięta to dolałam kilka kropli zielonego i jest git :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam żadnego lakieru z MySecret i jakoś mnie nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz. Jest to dla mnie wielka motywacja do dalszego pisania :)
W przypadku pytań możecie zadawać je bezpośrednio w komentarzach, które zawsze odczytuję lub pisać je na mojego e-maila pasjesili@gmail.com
Proszę, aby w komentarzach nie zostawiać adresu swojego bloga.
Jeżeli komentarz zostanie przeczytany to na 100% odwiedzę Twojego bloga :)
Pozdrawiam :)