piątek, 25 września 2015

Eveline 8w1 odżywka do paznokci.

Hejka :)
To był dla mnie bardzo ciężki tydzień. Klasa maturalna niestety związana jest z masą nauki.
Daje radę, ale przyznam, że ostatnio bardzo ciężko u mnie z motywacją;/
 Jeszcze 7 miesięcy- dam rade ;D

Dzisiaj zapraszam was do przeczytania kilku słów na temat kultowej już odżywki do paznokci 8w1 firmy Eveline.

Na wstępnie
Na moje paznokcie zawarty w odżywce formaldehyd nie szkodzi.

Zacznijmy od opakowania i podstawowych informacji:
Zwyczajna buteleczka typowa dla lakierów.
Pędzelek jest średnich rozmiarów, ale nie ma problemu z aplikacją produktu.
Konsystencja odżywki jest nieco gęstsza niż zwyczajny lakier do paznokci.
 Odżywka zostawia lekki kolor, przy 3 warstwach na paznokciach jest już widoczna, jednak jest to bardzo naturalny kolor.  

Zapach jest lekko drażniący ja zazwyczaj otwieram okno przy malowaniu paznokci ;)
 
Skład:
  Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nirtocellulose, Phthalic Anhydride / Trimellitic Anhydride / Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Aqua, Fomaldehyde (2%), Acetyl Triethyl Citrate, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid / Fumaric Acid / Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, CI77891, N-Butyl Alcohol, Citric Acid, Diamond Powder.  


Działanie:
W moim wypadku odżywka działa bardzo fajnie.
Moje paznokcie jeszcze 3 lata temu były w fatalnym stanie, teraz są bardzo mocne i nie straszny jest im kontakt z mocnymi rzeczami. Tak- raz złamałam paznokcie nakładjąc czapkę ;D
Paznokcie stały się twarde i co najlepsze-rosną bardzo szybko;)

Używam odżywki głównie jako bazę pod lakier do paznokci. Nakładam 1 warstwę odżywki i 2 warstwy lakieru.
 Takie połączenie wytrzymuje na moich paznokciach tydzień ;)
Odżywka świetnie przedłuża trwałość lakierów.

Osobiście jestem bardzo zadowolona z efektów jakie daje ta odżywka.
Jeżeli chodzi o pieczenie/złe działanie na paznokcie- u mnie absolutnie nic takiego nie zauważyłam. Odżywkę zazwyczaj nakładam raz w tygodniu. Większe przerwy robię po wykończeniu ok. 1/2 opakowania, gdzie daję moim paznokciom tydzień odpoczynku.

Dla mnie jest to produkt, który musi znajdować się w mojej kosmetyczce.
Obecnie używam czwartego opakowania i nie mam w planach zmiany tej odżywki na inną/

Cena ok.12zł

środa, 16 września 2015

Maybelline Affinotone podkład idealny?

HEJ :)

Wrzesień przywitał  nas deszczową pogodną, przyznam, że te 16 dni były jednymi z najtrudniejszych chwil dla mnie.
Mój organizm postanowił pobić mój rekord i już zdążyłam złapać jakieś okropieństwo ;/
Dzisiaj w szkole spędziłam 8 godz. lekcyjnych i jestem już totalnie wykończona.
Maturalna klasa daje mi ostro w kość i przyznam, że ciężko znaleźć mi kilka chwil na napisanie posta;/
Dobra, ale nie o tym dzisiaj ;)

Od jakiegoś czasu szukam swojego idealnego podkładu, który spełniłby moje wszystkie wymagania.
Jako, że moja cera jest sucha potrzebuje nawilżającego podkładu.
Co dziwne do suchej skóry moja bardzo lubi intensywnie świecić się w strefie "T".
Dla mnie jest o trochę uciążliwe i nie wiem czy mam wybierać podkład matujący czy nawilżający.

Przeczytałam sporo opinii na temat podkładu z MAYBELLINE Affinitone, jednak ostatecznie do jego zakupu zachęciła mnie moja dobra koleżanka.

Opakowanie:
Podkład zamknięty jest w zgrabnej tubce z zakrętką.
Opakowanie mieści 30 ml produktu.
Dla mnie nie jest problemem wydobycie podkładu, jednak ostatecznie przy jego konsystencji lepiej wypadałoby opakowanie z pompką.

Kolor:
Mój kolor to 03 light sandbeige
Nie jest to kolor dla bladych osób, natomiast teraz przy lekkiej opalonej skórze idealnie pasuje.
Jest to kolor z żółtymi tonami, jednak kolor dość dziwnym sposobem "dopasowuje" się do mojego koloru skóry.

Podkład jest mega rzadki- jest trochę gęstszy od wody, natomiast z ręki spływa bardzo szybko.
Kiedy potrząśniemy opakowaniem usłyszymy ten charakterystyczny dźwięk przelewania się produktu.

Zapach podkładu jest przyjemny, nie mogę dokładnie określić czym pachnie, jednak nie jest to zapach bardzo wyczuwalny i nie będzie mam przeszkadzał po aplikacji.

Co do samej aplikacji to z nią problemy dużego nie ma. Ja nakładam ten podkład palcami i jest to dla mnie najlepsze rozwiązanie ponieważ mam wrażenie, że przy obecności pędzla ten podkład lubi stworzyć efekt maski.

Jest to dość dziwna sprawa, ale na szczęście ciepło dłoni potrafi sprawić, że podkład wygląda całkiem inaczej.
Przy aplikacji należy się trochę śpieszyć ponieważ podkład szybko zasycha i potem z jego rozprowadzeniem mogą być problemy.

Mimo swojej wodnistej formie podkład ma średnie krycie. Zakrywa wszystkie mniejsze zaczerwienienia, a gdy potrzebujemy większej pomocy zawsze możemy nałożyć dodatkową warstwę.

Efekt na skórze jest dla mnie średni- podkład ładnie wygląda, jednak lubi czasem podkreślić suche skórki i wygląda to już źle.
Dodatkowo wymaga przypudrowania- dla mnie jest to wręcz dziwne, że już po 2 godzinach moja skóra wygląda jakby nie widziała tego dnia pudru.


Sam podkład utrzymuje się bez poprawek ok. 5-6 godzin.
Koszt ok.25zł

Dla mnie niestety nie jest to podkład idealny, jednak myślę, że jeżeli musicie się pomalować szybko 
i nie na długo czas ten produkt może wam zaoszczędzić kilka chwil ;)

Miałyście go?




sobota, 5 września 2015

Lovely ColorWear szminka w kredce nr. 3

Hej  :) 

Jeszcze 2 lata temu nie byłam fanką szminek, pomadek i błyszczyków.
Moje nastawienie zmieniło się kiedy kupiłam sobie pierwszą pomadkę z essence.
Od tej pory bardzo lubię podkreślać swoje usta. Zazwyczaj są to bardzo delikatne kolorki, które bez problemu mogę używać do szkoły.

Dzisiaj niestety nie będzie tak miło. Produkt z Lovely kupiłam zaraz po tym jak pojawił się w moim rossmannie. Byłam bardzo ciekawa jak używa się szminek w kredce.
Ostatnio to bardzo modne i mam wrażenie, że każda firma wprowadza do swojej szafie szminki w takiej postaci.

Szminkę ColorWear kupiłam za 8zł.- Nie jest to majątek, natomiast za taką cenę można już kupić bardzo fajne pomadki z innych firm. Warto dodać, że masa tej pomadki to jedyne 2g.




Tak jak już napisałam wcześniej szminka jest w formie kredki. Umieszczona jest w plastikowym opakowaniu z wykręcającą się dolną częścią.

Kolor, który wybrałam to matowy róż. Z tego co pamiętam był to jedyny delikatny kolor.
Nie lubię malować nim ust.
Kolor jest mało intensywny i ja wyglądam w nim strasznie "blado?"

Testowałam ten kolor przez kilka dni i z mojej obserwacji wynika, że po ok. 1,5h trzeba ponownie nałożyć kosmetyk. Po tym czasie na naszych ustach zostaje tylko zewnętrzny ślad, który nie wygląda ładnie.

Aplikacja jest mało przyjemna. Nie wiem czy to ja trafiłam na taką sztukę, ale moja szminka nakłada się opornie, jest tępa i przyznam, że malowanie ust nie należy do przyjemnych rzeczy.
Efekt też nie zachwyca.
Szminka podkreśla suche skórki i nawet przy dobrym nawilżeniu ust potrafi podkreślać drobne załamania na ustach.


Dla mnie te szminki to bubel.
Mam teraz obawy przed kupnem innych pomadek w kredkach ;)

Miałyście ją? Jak u was się sprawdziła?


środa, 2 września 2015

Lovely Curling Pump Up Mascara

Hejka Kochani ;)

Jestem dumna posiadaczką długich rzęs. 
Może nie są one jakieś super długie, jednak dla mnie jest to długość dobra.
Kiedy używałam olejku rycynowego na rzęsy urosły one tak bardzo, że przy noszeniu okularów często brudziły szkła :)

Jedyny problem jaki mam to częste łzawienie oczu. Możecie sobie wyobrazić jak uciążliwe było dla mnie ciągłe poprawianie rozmazanego tuszu :)
Postanowiłam używać tuszy wodoodpornych, które nakładałam blisko rok.
Nie wiedziałam, że rzęsy mogą się po nich osłabić, ale gdy się tego dowiedziałam natychmiast porzuciłam moją mascarę i postanowiłam kupić wychwalaną na YT mascarę z Lovely.

Jakież to było moje zdziwienie, gdy użyłam jej pierwszy raz.
Mascara podbiła moje serce i żałuje, że nie kupiłam więcej opakowań gdy była dostępna.
Teraz mój rossmann nie sprzedaje tego tuszu ;/
 Może macie jakieś info czy została ona wycofana?


Opakowanie:
Żółte z niebieskimi napisami.
Pojemność to 8 ml



Szczoteczka:
Silikonowa, lekko wygięta. Ząbki są różnej długości.
Długość szczoteczki jest średnia tzn., że osoby z małymi oczami bez problemu poradzą sobie z aplikacją tego produktu.
Nakładają one idealną ilość tuszu, a sama aplikacja jest praktycznie bezproblemowa.

 Efekt:
Lubię mocno podkreślone rzęsy, nakładając pierwszą warstwę tego tuszu uzyskujemy naturalny wygląd.
Dokładając kolejną warstwę efekt się pogłębia, kolor jest wyrazisty, a nasze rzęsy są idealnie podkreślone.
Tusz nie skleja rzęs i nie pozostawia grudek.
Bardzo ładnie unosi i podkręca rzęsy.

Wielkim plusem w tym tuszu jest jego trwałość. Mascara utrzymuje się na rzęsach przez cały dzień bez osypywania.
Muszę wspomnieć o zmywaniu.
Tak jak napisałam utrzymuje się świetnie, ale dość ciężko się zmywa.
Do zmywania używałam dwufazowego płynu z Ziaji.

Jednym z minusów tego tuszu jest fakt, że jest on mało wydajny.
Przy codziennym używaniu mascara starczyła mi na 2 miesiące.

Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tej mascary i bardzo cierpię, że nie mogę jej kupić w moim rossmannie;/
Cana: ok. 8 zł