czwartek, 26 listopada 2015

Catrice Absolute Nude cienie idealne?

Hejka ;)

Dzisiaj napiszę na temat mojego "kumpla", który pomaga mi wyglądać jak człowiek, gdy śpię mało.
Mimo iż 2 tygodnie przed zakupem tej paletki odradzałam mojej koleżance zakup właśnie tego produktu (jak mogłam? :))
obecnie cieni z tego zastawu używam codziennie i jestem z nich bardzo zadowolona ;)
Chcecie wiedzieć więcej? 
Zapraszam do dalszej recenzji ;)


Zacznijmy od najgorszego czyli opakowania.
Chociaż może to zła ocena, ponieważ najgorsze w tej paletce są napisy umieszczone na opakowaniu. 
Jak widać na zdjęciach napis musiałam ratować taśmą, ponieważ wszystko starłoby się w szybkim czasie i nie mogłabym zaprezentować tej palety w całej okazałości.
 Przepraszam więc za "zewnętrzy" wygląd ;)
 Co do opakowania to jest wykonane z twardego plastiku.
Nic nie odleciało, wszystko trzyma się razem więc dale dużego plusa ;)

W opakowaniu znajdziemy 6 cieni. Są to dość naturalne kolorki, które idealnie spiszą się w dziennym makijażu.
Wszystkie cienie są połyskujące. Są dobrze napigmentowane, aczkolwiek lubią się osypywać.
Aplikacja cieni jest łatwa, natomiast lekki problem stanowi ich blendowanie.
Wygląd cieni na powiekach jest bardzo ładny, jednak mam wrażenie, że wszystkie kolorki zlewają się i po trudach blendowania nie ma śladu.
Cienie utrzymują się bardzo długo. W sumie są to moje jedyne cienie, które potrafią wytrzymać całe 8 godzin bez zebrania się w załamaniach.



 1.Pierwszy cień jest to bardzo rozświetlający odcień. Używam go codziennie nakładając w kącik oka. Świetnie rozjaśnia spojrzenie.

2.Kolor z lekką domieszką różu.
W sumie jest to trochę nietrafiony dla mnie odcień. Dziwnie wygląda solo na powiece, ale jako mały akcent na dolną spisuje się dobrze.

3.Ciemny czekoladowy brąz. Jest to najbardziej intensywny kolor w tej palecie.
Świetny do zewnętrznego kącika.
 4.Najlepszy odcień. Bardzo naturalny, idealnie sprawdza się na całej powiece. Ciemny beż przełamany brązem.
Często ląduję na moich powiekach ;)

5. i 6. Są to bardzo podobne kolorki. W sumie kolorki są identyczne, różni je ilość drobinek.
Nie rozumiem jak można dać takie same kolorki w takiej palecie.
Ciemny, zimny brąz z dodatkiem szarości.





Tak prezentują się wszystkie kolorki bez bazy.  
Mimo iż paletka nie jest spełnieniem moich marzeń, używaj jej codziennie.
Jak pisałam wcześniej świetnie sprawdza się do dziennego makijażu.
Największą wadą tej paletki są moim zdaniem troszeczkę nieprzemyślane kolorki.
Za paletkę zapłaciłam 11zł, jednak kupiłam ją na promocji w normalnej cenie kosztuje ok.20 zł

Jakie są Wasze najlepsze cienie do dziennego makijażu?
Pozdrawiam ;)
 

3 komentarze:

  1. Mi najbardziej przypadła do gustu paletka Absolute Roses z Catrice, tej bym nie kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam je, ale oddałam koleżance. Moimi ulubionymi nudziakowymi paletami są palety z W7.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobają mi się te kolorki. Na bazie pewnie będą jeszcze lepiej wyglądały (intensywniej)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz. Jest to dla mnie wielka motywacja do dalszego pisania :)
W przypadku pytań możecie zadawać je bezpośrednio w komentarzach, które zawsze odczytuję lub pisać je na mojego e-maila pasjesili@gmail.com
Proszę, aby w komentarzach nie zostawiać adresu swojego bloga.
Jeżeli komentarz zostanie przeczytany to na 100% odwiedzę Twojego bloga :)
Pozdrawiam :)