sobota, 31 grudnia 2016

Postanowienia noworoczne i wyzwania na 2017 rok.

Hej ;)

Nie mogę uwierzyć, że 2016 rok dobiega końca. Pamiętam jeszcze, jak siedziałam ponad rok temu dokładnie w tym samym miejscu, gdzie piszę teraz i tworzyłam post z postanowieniami na 2016 rok. 2016 był dla mnie bardzo udany i cieszę się, że udało mi się zrealizować wszystkie postanowienia. Dzisiaj podzielę się w Wami moimi postanowieniami i wyzwaniami na kolejny rok. Mam nadzieję, że za kolejne 12 miesięcy będę mogła napisać, że udało mi się je całkowicie zrealizować :)

W tym roku postanowiłam podzielić listę na plany i wyzwania. Myślę, że będzie to dla mnie czytelniejsze.

Dobra koniec tego, przechodzimy do sedna sprawy ;)

PLANY:

*
Organizacja czasu.
Rok temu miałam podobne postanowienie i mimo że udało mi się je zrealizować, to postanowiłam, że w tym roku zagłębie się jeszcze bardziej w temat organizacji czasu i planowania. Zaczęłam się tym trochę interesować i myślę, że pomoże mi to w ogarnięciu kilku spraw ;)

*
Nauka Hiszpańskiego.
Bardzo podoba mi się ten język i myślę, że nic nie stoi mi na przeszkodzie, żeby się go trochę pouczyć. Jest to bardzo przydatny język i myślę, że w przyszłości może mi się przydać ;)

*
Kurs wizażu.
Marzy mi się to już dłuższego czasu. Tym razem musi mi się udać ;)

*
W dalszym ciągu ograniczyć spożywanie soli.
Każdy wie, że sól jest szkodliwa, ale nadal ją dodajemy praktycznie do wszystkiego. 
W zeszłym roku ograniczyłam sól, jednak nadal mam wrażenie, że spożywam jej za dużo.

*
Rozplanować pielęgnacje włosów.
W każdym miesiącu postanowiłam wprowadzać nowe produkty, które (mam nadzieję) poprawią kondycję moich włosów.

*
Oddać włosy dla fundacji.
Te postanowienie realizowałam już dłuższy czas, kiedy zapuszczałam włosy. Są one już na tyle długie, że spokojnie mogę je obciąć i oddać dla potrzebujących.
Magiczny dzień ścięcia włosów zaplanowałam już na 2 stycznia ;)

*
Ograniczyć zakupy.
Chyba każdy ma takie postanowienie ;D A tak serio to chciałabym ograniczyć kupowanie kosmetyków kolorowych. Mam spore zapasy, które chcę zdenkować, ponieważ nie lubię wyrzucać kosmetyków, gdy są do połowy zużyte. 
Mam nadzieję, że uda mi się zaoszczędzić trochę pieniędzy ;D

*
Przeprowadzić się.
Postanowiłam zmienić miejsce zamieszkania i studiowania. Przeprowadzka czeka mnie już po sesji i mam nadzieję, że uda mi się wszystko sprawnie załatwić. Najwięcej obaw mam co do uczelni i załatwiania miliona spraw w dziekanacie,ale mam nadzieję, że  wszystko pójdzie sprawnie ;)


WYZWANIA:

*
Pić zioła.
Nawet nie byłam świadoma, jak wiele dobrego daje nam natura. Trzeba to wykorzystać. Zauważyłam spore zmiany w wyglądzie cery i stwierdziłam, że trzeba postawić sobie wyzwanie w piciu ziół. 
W styczniu zaczynam od pokrzywy ;)

*
Książki
Wróciłam do nich i mega mnie to wciągnęło. Jestem realistką i wiem, że nie dam rady przeczytać ich zbyt dużo, ale myślę, że 2 książki w ciągu miesiąca da i tak spory wynik na koniec roku ;)

*
Filmy
Moim wyzwaniem jest obejrzeć 100 filmów w ciągu roku. Wcześniej dość rzadko oglądałam, ale postanowiłam nadrobić zaległości. 

*
Seriale
Wyzwaniem są te medyczne, które lubię najbardziej.
Od jakiegoś czasu oglądam Grey's Anatomy. Chcę dokończyć serial, który obecnie oglądam, a potem obejrzeć wszystkie odcinki Dr. House.

*
Gimnastyka
I to nie byle jaka, tylko poranna ;)
Przez jakiś czas to praktykowałam i w sumie nie wiem, dlaczego to rzuciłam.
Wyzwaniem jest przynajmniej 3 razy w tygodniu gimnastykować się z rana.



To wszystkie cele na 2017 rok. Jest sylwester, dlatego życzę Wam udanej zabawy i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ;) ;*


Ps.: A jakie Wy macie postanowienia? 


wtorek, 27 grudnia 2016

”2016 for me” - ”Mój rok 2016”.

Hej Dziewczyny ;)


Mamy grudzień, czyli czas na przeprowadzenie małych podsumowań. Postanowiłam dzisiaj rozliczyć mój rok i podzielić się w Wami wszystkim, co wydarzyło się u mnie w 2016 roku.
Jeżeli jesteście ciekawe, co ciekawego wydarzyło się u mnie w tym roku, to zapraszam do dalszej części. ;)


Styczeń

Jeden z lepszych dla mnie miesięcy. Od stycznia postanowiłam wprowadzić w moje życie część z moich postanowień noworocznych. Teraz miło wspominam ten czas.
W styczniu obchodziłam moje ostatnie "naste" urodziny. W tej chwili zostały mi tylko kilka tygodni do "zmiany kodu na 2 z przodu' :)
W tym miesiącu odbyła się również moja studniówka. Nie byłam jakoś specjalnie nią przejęta, nie wydałam mega dużo kasy na sukienkę, buty itp. Impreza bardzo mi się podobała i w sumie chętnie bym ją powtórzyła.


Luty

Cały miesiąc siedziałam chora ;D Wypadło to akurat na moje ferie zimowe, więc nie straciłam dużo w szkole. W tym miesiącu zrobiłam dokładną listę nauki do matury i powiem szczerze, że bardzo mi to pomogło.

Marzec

Miesiąc, w którym na serio zaczęłam się uczyć do matury. Miałam spore zaległości z matematyki, dlatego od marca do matury codziennie siedziałam do 2 w nocy i przerabiałam zadania. Z perspektywy czasu nie żałuję, że poświęciłam tyle czasu i energii na naukę ;)

Kwiecień

W kwietniu skończyłam szkołę. Do tej pory pamiętam, że dzień zakończenia liceum był dla mnie bardzo radosny, czekałam na ten dzień bardzo długo i z radością odebrałam od wychowawcy moje świadectwo. W tym miesiącu zostałam po raz drugi ciocią ;)

Maj

Czas matury i wakacji. Matury pisemne nie były dla mnie stresujące, dopiero ustne strawiły, że zaczęłam się stresować. Na szczęście stres towarzyszył mi tylko podczas egzaminu, a nie przed nim. Egzaminy ustne poszły mi rewelacyjnie i szczerze mówiąc, nie ma się czego stresować. W maju także przeżyłam moje tegoroczne, krótkie wakacje. Trwały tylko 2 tygodnie i w tym czasie musiałam załatwić wszystkie formalności rekrutacyjne na uczelni. 
Pod koniec maja spakowałam torby i na prawie 3 miesiące zamieszkałam w Szkocji.

Czerwiec-Lipiec-Sierpień

Te trzy miesiące minęły mi głównie na pracy. W tym czasie udało mi się zwiedzić kilka ciekawych Szkockich miejsc i poznać ciekawych ludzi. Absolutnie nie żałuję wyjazdu i mimo tego, że było ciężko i wróciłam okropnie wymęczona, cieszę się, że udało mi się wyrwać do innego kraju.

Wrzesień

Po powrocie ze Szkocji poszłam znowu do pracy ;) W sumie nie miałam takich typowych wakacji, ale na szczęście kilka razy udało mi się pojechać nad jezioro i spotkać się z przyjaciółmi. We wrześniu wyprowadziłam się z mojego rodzinnego domu i zaczęłam "nowe" życie na własny koszt.
Kupiłam zestaw do hybryd i od tamtej pory jestem absolutnie zachwycona w paznokciach hybrydowych ;)

Październik

Zaczęłam studia, które mega mi się podobają. Kosmetologia jest rzeczą, która mnie interesuje i cieszę się, że w ostatniej chwili zdecydowałam się na ten kierunek. Troszeczkę gorzej wygląda sprawa z uczelnią, ale o tym później.. ;)


Listopad 

W Listopadzie zaczęła się prawdziwa nauka. W ostateczności najwięcej czasu poświęciłam na anatomie. Do kolokwium z układu kostnego uczyłam się dobre 10 dni po kilkanaście godzin dziennie. Udało mi się zdać pierwsze kolokwium i byłam mega szczęśliwa, bo na całym roku w pierwszym terminie zdało chyba tylko ok. 10 osób. ;)

Grudzień

Miesiąc, w którym wreszcie miałam czas na książkę i dobry film. W sumie ten miesiąc minął mi bardzo szybko i nawet nie wiem, kiedy zleciał ;)
W tym miesiącu napisałam też posta
dla Rabble. Święta spędziłam z rodziną i miałam czas na dokończenie czytania książek, które 
kupiłam w poprzednich miesiącach.


I to już wszystko z moje strony. Dla mnie rok 2016 był zdecydowanie udany. Mam nadzieję,  że
dla Was też okazał się dobry. 
Czekam teraz na sylwestra, którego spędzę w gronie znajomych. Poluję jeszcze na sukienkę i już 
mam jedną na oku. 

Jeżeli chcecie kupić sobie jakaś nową rzecz, to zapraszam was do sklepu New Look, gdzie czekają 
na was fajne promocje ;)

Kody Rabatowe New Look


Ściskam i pozdrawiam. Kolejny post z racji tego, że czeka mnie wyjazd pojawi się już w 2017 ;)
Miłej zabawy ;* 







czwartek, 22 grudnia 2016

ZIAJA LIŚCIE MANUKA KREM NA NOC Z KWASEM MIGDAŁOWYM.

Hej Dziewczyny ;)
Dzisiaj przyszła pora na post, w którym opowiem Wam trochę o kremie z Ziaji. Jak wiecie, bardzo lubię Ziaję dlatego, kiedy zobaczyłam, że ten krem jest na promocji, bez wahania włożyłam go koszyka.
Jeżeli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdził to zapraszam do dalszej części ;)



  Miałam okazję przetestować wszystkie kosmetyki z serii "liście manuka" i muszę przyznać, że ten krem jest zdecydowanie najlepszy ze wszystkich produktów.
Nawilżający krem zawiera 3% kwasu migdałowego. Jest to dość mała ilość, jednak powoduje, że krem jest bardzo delikatny i nie wystąpi po nim "typowe" złuszczanie jak po produktach z większym stężeniem kwasu.
Produktu  używam już ponad 2 miesiące i po tym czasie mogę powiedzieć, że moja skóra stała się bardziej gładka. 
Jeżeli macie zaskórniki to myślę, że warto sięgnąć po ten produkt, ponieważ w tej kwestii widzę największą poprawę. Najlepszy efekt zauważyłam na nosie, jednak wspomnieć muszę, że jest to dość delikatny efekt, więc jeżeli macie większe problemy z zaskórnikami to warto zakupić jeszcze pastę do głębokiego oczyszczania i stosować ją razem z kremem.
Produkt nawilża dość delikatnie, więc jeżeli macie mocno przesuszoną lub odwodnioną skórę to może okazać się niewystarczający.


Producent zapewnia, że krem rozjaśnia powierzchniowe przebarwienia posłoneczne i pozapalne. Z tymi zapewnieniami się zupełnie zgadzam. Zauważyłam, że ślady po trądziku nie są już tak widoczne, jak były wcześniej i co najważniejsze krem świetnie wygładza skórę.

Krem ma bardzo delikatną konsystencję, która przypomina żel. Dość szybko się wchłania, jednak pozostawia dość wyrazisty zapach.
Jest on niestety mocny i dla mnie troszeczkę uciążliwy. Na szczęście krem nie śmierdzi, natomiast posiada dość świeży zapach.


Skład:
 Aqua (Water), Isohexadecane, Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Mandelic Acid, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Cetyl Alcohol, Panthenol, Zinc Gluconate, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Xanthan Gum, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citral, Eugenol, Triethanolamine.  

Ekstrat z liści znajduje się dopiero w połowie składu, dlatego działanie kremu jest ogólnie delikatne.
Krem zamknięty jest plastikowej tubie, która niestety najwygodniejsza nie jest. Przy denkowaniu zmuszone jesteśmy rozcinać opakowanie, by wydobyć ostatnią ilość kremu. Osobiście wolę standardowe, słoiczkowe opakowania kremów z Ziaji.
Dodatkowo krem zapakowany jest w kartonowe opakowanie i istotnymi informacjami.



Krem możecie kupić praktycznie wszędzie, gdzie znajdują się produkty firmy Ziaja m.in. drogerie Natura, Rossmann, Hebe, często można go także zakupić w aptekach. Cena to ok 10 zł ;)

Znacie ten krem? Co o nim sądzicie?

Pozdrawiam ;)

sobota, 17 grudnia 2016

ISANA INTENSIV 2IN1| OLEJEK DO WŁOSÓW

Hej :)
Od kilku lat używam olejków do włosów. Aplikuję je zazwyczaj po myciu, aby ochraniały moje końcówki przed zniszczeniem i wysoką temperaturą. Zazwyczaj używałam olejku z Marion, jednak ostatnio skusiłam się na olejek z Isany.
Jeżeli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdził to zapraszam do dalszej części :)



środa, 14 grudnia 2016

W7 IN THE NIGHT| PALETA CIENI DO POWIEK

Ten post powinien pojawić się już dawno temu, ale szczerze mówiąc, zapomniałam o tym, że mam zdjęcia do recenzji tej palety. Pochodzi ona z wygranej, jestem zadowolona, że mogłam przetestować ten produkt, ponieważ znając siebie, raczej bym sobie go nie kupiła.
Jeżeli jesteście ciekawe co sądzę o tej palecie to zapraszam do dalszej części :)



sobota, 10 grudnia 2016

MAKEUP REVOLUTION FLAWLESS MATTE | PALETA CIENI


Zdecydowanie jestem fanką matów. Kocham produkty matowe i mogłabym się ciągle malować matami. Kilka miesięcy temu zdecydowałam się na zakup matowej palety FLAWLESS MATTE od MAKEUP REVOLUTION. Od tego czasu używam jej niemal codziennie i nie zamieniłabym ją na inną. Jeżeli tak samo, jak ja kochacie matowe cienie to zdecydowanie musicie zobaczyć dalszą część :)



wtorek, 6 grudnia 2016

I like to move it, move it!

Hej Kochane :)

Dzisiaj na moim blogu dość nietypowy wpis. Nie wiem, czy wiecie, ale od dziecka uwielbiam sport. Przez kilka lat trenowałam piłkę ręczną. Teraz sport traktuję jako rozrywkę i możliwość poprawy wyglądu mojego ciała. Sport i aktywność fizyczna są bardzo ważne dla każdego. Szczególnie jesienią i zimą, gdy często dopadają nas gorsze chwile i całe dni spędzamy w domu.

W tym poście nie będę Was zachęcać do bardzo zaawansowanej aktywności. Wiem, że nie każdy ma możliwość zapisać się na siłownie, czy pójść na kurs tańca itp. 
Dlatego opiszę Wam, jakie są moje sposoby na minimalną ilość ruchu, która pozwala mi na poprawę humoru w te smutne, jesienne dni :)

Po pierwsze odpowiednie przygotowanie do wysiłku fizycznego. I wcale nie chodzi mi o cały zestaw markowych ( i drogich) ubrań, które mają na sobie dziewczyny z insta czy innych popularnych serwisów internetowych. Moim zdaniem jedyną rzeczą, w którą warto zainwestować to ... buty sportowe. Jako miłośniczka spotu wiem, jak nasze stopy cierpią, gdy mamy na sobie nie wygodne buty. Inwestycja w jakieś fajne, lekkie buciki jest bardzo potrzebna. Nasze stopy nie będą narażone na dodatkowe urazy, a my będziemy mogły bez problemu skupić się na tym, co w danej chwili robimy. 
Damskie buty treningowe Nike Air Zoom Strong
http://store.nike.com/pl/pl_pl/pd/buty-treningowe-air-zoom-strong/pid-11156204/pgid-11461328


Motywacja
Jest dość ważna, ale jak wiadomo, nie każdy ją ma. Mnie też zdarzają się czasami gorsze chwile, gdy po prostu nie chce mi się ćwiczyć. Nie zmuszam się wtedy do tego. Dla mnie sport musi być przyjemnością, a nie przymusową karą. Często, gdy jest już naprawdę źle sięgam do sportowych stron, gdzie znajdują się setki zdjęć, które dają bardzo dużego kopa do ćwiczeń :)

Nagrody
Za dobrze wykonaną pracę zawsze nagradzam siebie i swoje ciało. Po intensywnym treningu lubię wziąć dłuższą kąpiel, nałożyć maski, maseczki itp. Warto także nałożyć kremy, balsamy i inne masła, które sprawią, że nasze ciało będzie dobrze nawilżone. Jako że tematyką mojego bloga jest najbardziej związana z tą dziedziną, to postanowiłam napisać jeszcze kilka słów na ten temat.
Po wysiłku fizycznym warto wykonać masaż antycellulitowy, który może poprawić wygląd miejsc, z którymi większość z nas ma problem :)

https://www.douglas.pl/douglas/Piel%C4%99gnacja-Cia%C5%82o-Piel%C4%99gnacja-Perfecta-Perfecta-Express-Slim-Turbo-Koncentrat-na-Uporczywy-Celulit-Turbo-Koncentrat-na-Uporczywy-Celulit_product_874803.html?rdeTemplate=categorypage3_B&rdeBox=box1&trac=pl.10r.Prudsys...Products.000001&sourceRef=ext:prudsys 

Nie będę polecać w tym wpisie różnego typu zestawów ćwiczeń, bo nie o to chodzi. Moim zdaniem każdy ruch, nawet najmniejszy jest dobry dla naszego ciała i zdrowia. Dlatego warto w swoim życiu przyjąć kilka nawyków, które na pewno nie zaszkodzą naszemu zdrowiu np.;

* Do pracy/szkoły/uczelni/sklepu wybrać się pieszo. Zostawmy samochody w garażu i zróbmy sobie mały spacer, dotlenimy nasz organizm i poczujemy się lepiej :)

*Raz dziennie postarajmy się zrobić, chociaż kilka przysiadów, brzuszków itp. Nasze ciało nie będzie już tak spięte. Warto pamiętać o rozciąganiu, ponieważ ma ono bardzo duże znaczenie :)

Mam nadzieję, że ten post Wam się spodobał. 
Mam dla was super promocje i kody rabatowe do sklepów internetowych. Myślę, że warto zajrzeć i wybrać coś dla siebie lub dla innych jako prezent świąteczny :)

Sklep sportowy Nike

Drogeria Douglas

I to już wszystko na dzisiaj, ściskam was w ten zimny dzień i życzę miłego dnia :)

Buziaki :)

sobota, 3 grudnia 2016

Małe listopadowe zakupy

Hejka :)
Listopad był dla mnie miesiącem małej, kosmetycznej stabilizacji. Postanowiłam do końca  roku ograniczyć zakupy, aby nowy rok zacząć z dużą ilością zużytych kosmetyków.
Będzie to ostatni tego typu wpis w tym roku. 
Jeżeli jesteście ciekawe co udało mi się kupić to zapraszam do dalszej części :)



sobota, 26 listopada 2016

LOVELY EXTRA LASTING | MATOWA POMADKA, MATOWY BUBEL

Hej :)
Jak wiadomo od ok. trzech lat panuje wielki szał na matowe produkty do ust. 
Każda z szanujących się firm kosmetycznych wprowadza coraz nowsze kosmetyki, ulepszając formułę, wzbogacając kolekcję kolorystyczną itp.
Dzisiaj przychodzę do Was z produktem, który mogłyśmy kupić już ponad 2 lata temu. 
Mowa o Lovely Extra Lasting w odcieniu 2.

Zapraszam :)



Producent zapewnia, że jest to " Lip gloss matowy do ust z formułą długotrwałą" 
Czy faktycznie tak jest? Po części tak, jednak nie mogę w 100% zgodzić się z tym, co pisze na opakowaniu producent. No ale, wszystko od początku. 

Opakowanie:
Dość proste, przezroczysta buteleczka wykonana z dość mocnego plastiku, napisy się nie ścierają i ogólnie wszystko gra :)
Aplikator standardowy, nie ma co się dłużej na ten temat rozpisywać. Przyjemnie się nim maluje usta, nie jest zbyt duży.



Kolor:
Odcień 02 jest raczej jasny odcień, który idealnie sprawdzi się przy codziennym makijażu.
Kolor lekko wpada w brąz, jest on przełamany odrobiną różu.
Ogólnie myślę, że większość z nas czułaby się dobrze w takim kolorze.




Moje odczucia:
O ile aplikacja pomadki nie sprawia większego problemu, to przy zastyganiu dzieją się rzeczy dziwne. Po nałożeniu oczywiście pomadka jest błyszcząca i ogólnie dość znośna w noszeniu. Sprawy komplikują się po kilkunastu sekundach, gdy pomadka zaczyna zastygać i robić się matowa. Dlaczego? Ponieważ okropnie skleja usta. Czasami mam wrażenie, że gdy chcę coś powiedzieć to czuję ogromny opór i mocne uczucie ciągnięcia.
Sytuację ratuje fakt, że ten "stan" mija i po paru minutach pomadka jest już normalna. 
W poprzednim zdaniu miałam chęć napisać, że jest przyjemna w noszeniu, jednak popełniłabym ogromne kłamstwo.
Pomadka wysycha na suchy i bardzo tępy mat. Jest on tak mocny, że praktycznie uniemożliwia noszenie produktu. Dodam tutaj, że moje usta z reguły są suche. 
Co robię, żeby przeżyć jakiś czas w tej pomadce? 
Przed jej aplikacją lub bezpośrednio po niej nakładam pomadkę lub balsam ochronny.
Oczywiście sprawi to, że pomadka nie będzie idealnie matowa, ale jest to jedyny ratunek.
Po aplikacji pomadka lekko podkreśla załamania ust, nie jest to jednak efekt mocny i wygląda to całkiem przyzwoicie. 
Z trwałością jest różnie. W sumie nie wiem, od czego to zależy, ale pomadka potrafi utrzymywać się kilka ładnych godzin, a czasami, gdy ma gorszy dzień, znika i ściera się już po godzinie.
W tym przypadku pomadka schodzi równo. Nie robi większych problemów i tej kwestii daje jej dość dużego plusa.

Przejdźmy do ostatniej rzeczy, a mianowicie do zapachu.
Moim zdaniem pomadka z lovely wygrywa konkurs największych śmierdzieli, jakich udało mi się spotkać w życiu ;D
Serio produkt ma tak okropnie tani zapach i smak, że brak słów.






Podsumowując, obecnie jest to jeden z bardzo średnich produktów tego typu. Myślę, że znajdą się fanki tej pomadki, jednak w moim przypadku sprawdziła się raczej średnio.


Miałyście ją? Co o niej sądzicie?

sobota, 19 listopada 2016

ALTERRA HYDRO KREM NA DZIEŃ WINOGRONA I BIAŁA HERBATA

HEJ :)
Miałam dzisiaj napisać recenzje palety cieni z MUR, ale kompletnie nie mogę się do tego zabrać. Ostatnie dni były dla mnie ciężkie, ponieważ na uczelni zaczęły się kolosy i dodatkowo dopadła mnie okropne przeziębienie, które spowodowało, że ostatnie 2 dni spędziłam w łóżku. 
Postanowiłam więc napisać dzisiaj o produkcie z Alterra, który sprawdził się u mnie bardzo przyzwoicie. Jeżeli jesteście ciekawe co o nim sądzę to zapraszam do dalszej części :)


wtorek, 15 listopada 2016

Moja lista marzeń na kolejny rok :)

Hej :)

Przyznam, że bardzo lubię pisać tego typu wpisy na mojego bloga ;)
Mogę w ten sposób zapisać gdzieś swoje małe zakupowe marzenia :)

W najbliższym czasie postanowiłam rozwijać swoje pasje, dlatego część z punków jest związana z blogiem i kosmetykami :)

Jeżeli jesteście ciekawe jakie są moje "marzenia" to zapraszam do dalszej części ;)


1.
Kurs robienia rzęs.
Moja szkoła ma zamiar zorganizować taki kurs, dlatego postanowiłam, że się na niego zapiszę ;) To świetny sposób na rozwijanie własnych zainteresowań :)

2.
Zestaw do manicure.
Chciałabym mieć duży zestaw do robienia paznokci. Mam pojedyncze produkty i narzędzia, ale wiadomo, że wszystko się zużywa :)


Beurer MP 41 Zestaw do manicure/pedicure
źródło


3. 
Pędzle Zoeva
Jeden z ważniejszych zakupów. Mam już trochę pędzli, ale wiadomo, że warto mieć kilka pędzli przeznaczonych do poszczególnych partii twarzy. Pędzle Zoeva są piękne i na 100% będą ułatwiać wykonywanie.


Znalezione obrazy dla zapytania pędzle zoeva
https://mintishop.pl/product-pol-5944-ZOEVA-ROSE-GOLDEN-Set-Vol-2-zestaw-pedzli.html

4. 
Czarne klasyczne szpilki z paskiem.
Nie noszę butów na obcasie, ale są sytuacje, gdy takie buty należy nałożyć.
Od jakiegoś czasu szukam zwykłych, klasycznych szpileczek z paskiem. 
Jeżeli znajdę takie, które będą dodatkowo wygodne to kupię też w odcieniu nude :)


Znalezione obrazy dla zapytania szpilki czarne z paskiem
http://zszywka.pl/p/czolenka-zamszowe--troche-nizsze-ni-9623370.html




5.
Płaszcz/kurta
Potrzebuję czegoś do noszenia w czasie jesienno-wiosennym. Moja ulubiona skórzana kurtka ma już kilka ładnych lat i nie wygląda już rewelacyjnie ;D
Gdyby ta rzecz miała dodatkowo kaptur - połączenie idealne ;D


Znalezione obrazy dla zapytania czarna ramoneska
https://brendi.pl/product-pol-673-Najmodniejsza-Damska-Kurtka-Ramoneska-Gloria-Czarna.html

6.
Samochód
W tej kwestii się jeszcze zastanawiam, ponieważ samochód to bardzo duży wydatek.
Chciałabym jakiś mały, zwinny samochodzik, którym mogłabym codziennie poruszać się do pracy, na uczelnie itp :)

7.
Aparat fotograficzny.
To chyba najważniejszy zakup w przyszłym czasie. Potrzebuję jakiegoś nowego sprzętu do robienia zdjęć na bloga. Mój stary aparat ma już 8 lat i chyba przyszedł na niego czas, aby odejść na emeryturę ;D


Znalezione obrazy dla zapytania aparat fotograficzny
http://www.ceneo.pl/Aparaty_fotograficzne
8.
Kurs wizażu 
O kursie marzę już od dłuższego czasu. Chyba nie ma na co czekać i przy odpowiedniej okazji zapiszę się na taki kurs. Bardzo, ale to bardzo chciałabym zapisać się do Promakeupacademy. Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła skorzystać z ich oferty i nauczyć się czegoś nowego :)

9.
Złoty łańcuszek.
Mam już kilka zawieszek, które zazwyczaj dostawałam na urodziny, ale wiecznie nie mam ich jak nosić.Potrzebuję złotego i srebrnego łańcuszka, który mogłabym nosić codzinnie :)


10.
Prefumy Calvin Klein IN2YOU
Strasznie spodobał mi się ten zapach i stwierdziłam, że gdy wykończę jakiś flakonik z mojego zbioru to kupię sobie te perfumy :)


Znalezione obrazy dla zapytania calvin klein in2u her
http://www.ceneo.pl/596946
11.
Żelazko 
Moje żelazko, które dostałam w prezencie od mamy spaliło się ;D
Sama nie wiem jak to się stało, ale pewnego razu zobaczyłam iskry i żelazko po tych przygodach nie chce już działać ;D


http://www.electro.pl/parownice-do-ubran/parownica-do-ubran-steamer-philips-gc310-55-steam-amp-go,id-535407?gclid=CjwKEAiAgavBBRCA7ZbggrLSkUcSJACWDexA9DhFYncxz7MCHzgKbavvz8vEkLtJtJGBeY2wD_UwaRoCnAfw_wcB&gclsrc=aw.ds


12.
Szczoteczka elektryczna.
Podobno takie szczoteczki są bardziej skuteczne, dlatego zdecydowałam się na wpisanie tego punktu do mojej listy ;)


Znalezione obrazy dla zapytania szczoteczka elektryczna
http://www.euro.com.pl/szczoteczki-elektryczne.bhtml

I to już wszystkie punty z mojej listy marzeń. Nie wpisywałam tutaj kosmetyków, który chciałabym przetestować, ponieważ taka lista byłaby chyba 2 razy dłuższa ;D
Być może część rzeczy z tej listy pojawi się w postach z zakupami :)
Tymczasem żegnam się z wami i życzę wam miłego dnia ;)



piątek, 11 listopada 2016

Catrice HD LIQUID COVERAGE | Opinia po 2 miesiącach używania

HEJ :)
W dzisiejszym poście napiszę, co sądzę o chyba najbardziej znanym i rozchwytywanym produkcie od Catrice. Chyba nie muszę przedstawiać wam nazwy tego podkładu.
Ja swoją buteleczkę kupiłam we wrześniu i już wtedy był duży problem z dostępnością tego podkładu. Rozmawiając z panią w drogerii, usłyszałam, że wszystkie zapasy w magazynie bardzo szybko się skończyły, ale już w październiku powinnam dostać ten podkład bez problemu. I wiecie co? Od tamtej pory, za każdym razem jak jestem w naturze nie mogę kupić kolejnej buteleczki ;D Podobno przy dostawie podkład jest wykupowany w przeciągu kilku godzin ;D Szaleństwo...
Obecnie możecie bez problemu zakupić podkład w drogeriach internetowych :)

Dobra, to tyle o trudnościach z zakupem tego podkładu, zapraszam do dalszej części :)



Opakowanie
Bardzo modna ostatnio szklana butelka z pipetą (zakraplaczem). Jest to dość wygodne rozwiązanie, ale jednak jestem zbyt mocno przyzwyczajona do pompek. Dozowanie jest okej, jednak bardzo szybko możemy ubrudzić całą szyjkę (widać na zdjęciu jak podkład wylewa się). Buteleczka jest wykonana bardzo solidnie i wygląda bardzo ładnie.

Od producenta
Druga Skóra. Podkład HD Liquid Coverage to wygładzona cera z efektem “high definition”. Wyjątkowo lekka formuła, którą aplikuje się pipetą, oferuje wysokie krycie i utrzymuje się na skórze do 24 godzin.  Cera wygląda nieskazitelnie, a przy tym naturalnie, podkładu nie czuć na skórze. Skóra jest gotowa na światła jupiterów i bycie w centrum kamery!





Kolorystyka
Dostępne są tylko 4 kolory podkładu:
010 Light Beige, 
020 Rose Beige, który mam ja,
 030 Sand Beige,
 040 Warm Beige

Mój odcień (020 Rose Beige) niestety nie okazał się strzałem w 10.
Mimo że wiele dziewczyn chwaliło ten kolor, moim zdaniem idealny to on zdecydowanie nie jest.
Sama nazwa wskazuje, że podkład będzie posiadał różowe tony. Tak też się stało, kolor 020 ma w sobie lekkie różowe tony, jednak nie są one bardzo wyraźne. Kolor idealnie pasował, gdy byłam trochę opalona. Dopasowywał się ładnie do karnacji i wyglądał super. Niestety, ale po kilku godzinach ciemniał na twarzy i stawał się pomarańczowy. Z tego, co wiem najjaśniejszy podkład jest naprawdę jasny, więc jeżeli posiadacie bladą cerę, to raczej sięgnijcie po kolor 010.





Moja opinia
Podkład jest bardzo lekki, podczas aplikacji jest praktycznie nie wyczuwalny. Po jakimś czasie zastyga i wówczas jest lekko wyczuwalny, jednak nadal jest bardzo przyjemny w noszeniu.
Krycie podkładu jest bardzo dobre, w sumie krycie mogę porównać do podkładu Colorstay od Revlon. Produkt pięknie wyrównuje koloryt skóry i zakrywa wszystkie niedoskonałości.
Aplikacja jest bardzo łatwa, podkład bez problemu możemy rozcierać, należy jednak pamiętać, że jest to podkład zastygający i po dłuższym czasie możemy mieć małe kłopoty z zaaplikowaniem kolejnej warstwy produktu :)
Posiadam cerę suchą i czasami podkład lubi podkreślać suche skórki na twarzy. Ogólnie produkt jest matujący, więc przy cerze suchej zrezygnowałabym z dodawania dużej ilości pudru. Ja używam pudru tylko w okolicy oczu i w strefie "T". 

Podkład jest bardzo trwały. Utrzymuje się praktycznie cały dzień i mimo kilkugodzinnego noszenia nadal wygląda bardzo dobrze. 

Podsumowanie 
Koniecznie musicie wypróbować ten produkt. Polecam szczególnie kolor 010, który wpada w żółte tony. 
Jeżeli spotkam ten kolor to kupię go bez zastanowienia. Moim zdaniem jest to jeden z najlepszych podkładów drogeryjnych. Co najważniejsze kosztuje ok. 28 zł.


Miałyście go? Co o nim sądzicie?

wtorek, 8 listopada 2016

W7 The Honey Queen Honeycomb Blusher | Róż do policzków


Bohaterem dzisiejszego wpisu będzie produkt z firmy W7. THE HONEY QUENN jest dość jasnym różem, który posiada drobinki. Możemy go stosować również jako rozświetlacz. 
Jest to jeden z kosmetyków, które wygrałam w konkursie już ponad rok temu. Jeżeli jesteście ciekawe jak wygląda z bliska to zapraszam was do dalszej części :)



piątek, 4 listopada 2016

My Secret Design your eyebrow | Cienie do brwi

Hej :)

Dzisiaj mam dla Was kolejnego posta z recenzją. Tym razem pora na kosmetyk, który zakupiłam już na początku roku. Szczerze mówiąc, byłam pewna, że jego recenzja pojawiła się już wcześniej, jednak takk się nie stało. 
Produktem, który dzisiaj przedstawię, jest paleta czterech cieni do brwi od MySecret.

Zapraszam do dalszej części :)



wtorek, 1 listopada 2016

Projekt denko | Październik 2016


Hej :)

Dzisiaj pora na projekt denko. W ostatnim miesiącu udało mi się wykończyć kilka kosmetyków, których używałam już od dłuższego czasu. Nie ma tego dużo, dlatego post nie będzie bardzo długi :) 
Jeżeli jesteście ciekawe, co wykończyłam, zapraszam do dalszej części :)



piątek, 28 października 2016

Lovely Sculpting | Kolejny paleta do konturowania z Rossmanna.

Hej :)

Od jakiegoś czasu każda szanująca się firma kosmetyczna wprowadza do swojej oferty produkty do konturowania. 
Jedne z nich są bardzo fajnie i świetnie sprawdzają się przy codziennym makijażu, a niektóre to okropne niewypały, których nie warto kupować. 
Produkt z Lovely kupiłam już rok temu i jakoś nie miałam okazji napisać o nim wcześniej. 
W sumie to nie używałam go zaraz po zakupie ;D
Swój debiut na mojej twarzy miał dopiero 2 miesiące temu, gdy mój jedyny puder tajemniczo zaginął przy przeprowadzce ;)
Od tamtej pory stwierdziłam, że muszę go dokładnie przetestować i napisać o nim post ;)
Jeżeli jesteście ciekawe czy warto go kupić to zapraszam do dalszej części :)




poniedziałek, 24 października 2016

Kolejne zakupy kosmetyczne


Hej :)

Po letnim zakupowym szaleństwie byłam przekonana, że już w tym roku nie kupię nowych kosmetyków. Ale same wiecie, jak szybko zużywa się kolorówka i jak bardzo kuszące są promocje w drogeriach :D
Patrząc na te wszystkie kosmetyki, to w sumie jestem z siebie dumna, ponieważ większość z tych kosmetyków jest przeznaczona do pielęgnacji. 
Dodatkowo każdy produkt staram używać często i część z nich stała się już moimi ulubieńcami. Jeżeli jesteście ciekawe co nowego pojawiło się w mojej kosmetyczce to zapraszam do dalszej części ;)