środa, 11 maja 2016

My Secret Face Illuminator Powder - Hit roku 2016 ;)

Hejka :)
Troszeczkę mnie nie było, fakt miałam już nie robić dłuższych przerw, ale matura całkowicie zajęła mi mój wolny czas.
Na chwilę obecną jestem po 5 egzaminach i jestem całkiem zadowolona ;)
Został jeszcze jeden, w poniedziałek zdaję egzamin ustny z języka polskiego.
Mam nadzieję, że wszystko zaliczę pozytywnie i będę mogła od października iść na studia ;)

Dzisiaj przychodzę z postem na temat jednego, małego produktu, który stał się hitem w moim makijażu dziennym.
Mowa o słynnym już rozświetlaczu z firmy MY SECRET.



Kupiłam go po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii w internecie.
Prawdą jest, że wcześniej nie lubiłam efektu rozświetlenia. Dopiero gdy użyłam tego produktu zobaczyłam jaki świetny efekt można osiągnąć przy pomocy rozświetlacza.


Produkt zamknięty jest w czarnym, plastikowym opakowaniu. Opakowanie jest dość solidne i wytrzymałe na upadki (potwierdzone info ;))
Nie jestem pewna czy istnieje inna wersja kolorystyczna tego produkty. Gdy ja kupowałam ten produkt dostępny był jedynie kolor PRINCESS DREAM.
Jest to beżowo-złoty ocień, który przepięknie prezentuje się na skórze.
Mimo tego, że produkt nie jest bardzo jasny, świetnie prezentuje się zarówno u ciemnych, jak i jaśniejszych karnacjach.
Produkt jest wypiekany, co uważam za wielki plus, ponieważ prawdopodobnie będzie on nie do wykończenia ;)
W opakowaniu mieści się 7,5g.

Aplikacja tego produktu jest bardzo prosta. Wystarczy raz przeciągnąć pędzel, aby uzyskać piękny efekt rozświetlenia na policzku. Produkt nie posiada drobinek
Na policzku daje efekt tafli. Rozświetlacz utrzymuje się na skórze cały dzień. Nie zauważyłam, aby uczulił. 
Należy pamiętać jednak o tym, że produkt podkreśla nierówności na skórze. Niestety taki jest to już urok produktów rozświetlających.



Jeżeli jesteś zwolenniczką efektu rozświetlenia, a nie posiadasz jeszcze tego produktu, musisz mieć go koniecznie.
Dla mnie jest to najlepszy produkt dostępny stacjonarnie w drogeriach. 
Cena ok. 15 zł.

Polecacie jakiś fajny rozświetlacz do twarzy?
Pozdrawiam ;) ;*

9 komentarzy:

  1. Na pewno kiedyś wypróbuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda elegancko, kto by sie spodziewał, jaką to marka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maturka... piękny czas :D trzymam kciuki za polski :D Ten rozświetlacz niedługo osiągnie miano kultowego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę miło wspominać naukę do matury :)
      Mega pracowity, ale jaka satysfakcja ;D

      Usuń
  4. moja siostra ma go w swoich zbiorach i rzeczywiście daje świetny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozświetlaczy używam właściwie wyłącznie jako cieni do powiek, moje ulubione to Wibo o pięknym odcieniu ciemnego złota oraz dwa rozświetlacze bodajże Make Up Revolution, które szalenie lubię i to mi wystarcza. A jako rozświetlaczo-różu uzywam Candy Floss od W7 lub jednego z serduszkowych róży MUR.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie używałam rozświetlacza i na chwilę obecną nie kusi mnie to ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz. Jest to dla mnie wielka motywacja do dalszego pisania :)
W przypadku pytań możecie zadawać je bezpośrednio w komentarzach, które zawsze odczytuję lub pisać je na mojego e-maila pasjesili@gmail.com
Proszę, aby w komentarzach nie zostawiać adresu swojego bloga.
Jeżeli komentarz zostanie przeczytany to na 100% odwiedzę Twojego bloga :)
Pozdrawiam :)