sobota, 3 grudnia 2016

Małe listopadowe zakupy

Hejka :)
Listopad był dla mnie miesiącem małej, kosmetycznej stabilizacji. Postanowiłam do końca  roku ograniczyć zakupy, aby nowy rok zacząć z dużą ilością zużytych kosmetyków.
Będzie to ostatni tego typu wpis w tym roku. 
Jeżeli jesteście ciekawe co udało mi się kupić to zapraszam do dalszej części :)










Listopad był dla mnie bardzo dziwnym miesiącem. Zaczęłam chorować i w sumie do tej pory nie mogę pozbyć się choroby, która skutecznie utrudnia mi studenckie życie na uczelni.
Jak widzicie, nowości nie ma dużo. Wszystko co kupiłam, było przemyślane i na 100 % jestem w stanie zużyć te produkty.


Jeszcze w październiku w kosmetycznym świecie pojawiła się informacja na temat nowości od MySecret. Na rynku pojawiła się siostra najlepszego drogeryjnego rozświetlcza, czyli Face Illuminator Powder.
Jako jego fanka koniecznie musiałam zaopatrzyć się w najnowszą wersję w odcieniu Sparkling Beige. Obecnie jest moim ulubieńcem i praktycznie codziennie gości na moich kościach jarzmowych.

Kolejną nowością i zarazem ulubieńcem okazał się najnowszy puder FACE"N"BODY BRONZING POWDER. Jest świetny i bardzo często go używam. Ten duet sprawdza się u mnie rewelacyjnie i każdemu go polecam :)



Skorzystałam również z promocji w biedronce i do koszyka wrzuciłam dwa zapachy od Playboy. Zdecydowałam się na wersję:  Play it Sexy oraz VIP.
Używam och stosunkowo krótko, ale już mogę powiedzieć, że nie są wydajne.
Zużyje je na 100% :D



Te zakupy były dla mnie dość niespodziewane. Rosyjskie kosmetyki do twarzy i włosów kupiłam (uwaga) w sklepie papierniczym. 
Byłam bardzo zaskoczona, że obok mojego mieszkania mogę bez większych problemów kupić te kosmetyki.  Maski do włosów używałam tylko raz i jak do tej pory jest całkiem okej, natomiast z maski do twarzy jestem już bardzo zadowolona. Świetnie sprawdza się przy suchej skórze. Cudownie pachnie i lekko rozgrzewa skórę.
Jestem z tych kosmetyków bardzo zadowolona i na pewno jeszcze kupię inne kosmetyki z Rosji :)




Po piankę do mycia twarzy z Białego Jelenia sięgnęłam z czystej ciekawości. Byłam bardzo ciekawa, jakim sposobem z płynu robi się piana (dziecinne). Ogólnie z produktu jestem zadowolona. Jest idealny do porannego mycia skóry.

Wróciłam również do mojego ulubionego kremu z Ziaji Kozie Mleko. Już nie liczę, które to opakowanie. Krem u mnie sprawdza się bardzo dobrze. Mam teraz małe problemy skórne, a ten krem znam już dobrze i dlatego zakupiłam go ponownie.




Lakier hybrydowy z Bling kupiłam sobie jako nagroda za zdany egzamin z anatomii. Wybrałam kolor czarny, obecnie mam go na paznokciach od 8 dni i nie zauważyłam, aby się ścierał czy robił coś złego. Jest fajny i kosztował tylko 20 zł.

Reszta lakierów to zakupy na zajęcia. Nie używam ich dla siebie, tylko u innych. Więcej o tych lakierach napisać nic nie mogę, bo służą mi one wyłącznie do nauki ;D


I to wszystko, co kupiłam w listopadzie. Jak widać dość małe zakupy, z których i tak jestem bardzo zadowolona. 
Dajcie znać, czy miałyście kiedyś jakiś z tych produktów i jak się sprawdziły ;)

Buziaki :*

8 komentarzy:

  1. Te nowe pudry z MySecret wyglądają bardzo ciekawie ;) Zastanawiam się nad tym matującym, bo bronzer mam podobny z Golden Rose a rozświetlacz standardowy z MySecret ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak te pudry z My Secret są rewelacyjne :D Super wyglądają na skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pudry rzeczywiście super wyglądają i sama chętnie bym się skusiła na taki duecik;) Bardzo fajne są te rosyjskie maseczki do twarzy, ale tej jeszcze nie testowałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam mgiełkę "Play it sexy" i podobał mi się ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem ciekawa tej maseczki z babuni agafii jak sie nie myle :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też ostatnio skusiłam się na ten rozświetlacz my secret :) jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niczego nie miałam , też nie kupiłam dużo w tym miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam teraz fazę na rozświetlacze, więc chętnie wypróbuję te od My Secret. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz. Jest to dla mnie wielka motywacja do dalszego pisania :)
W przypadku pytań możecie zadawać je bezpośrednio w komentarzach, które zawsze odczytuję lub pisać je na mojego e-maila pasjesili@gmail.com
Proszę, aby w komentarzach nie zostawiać adresu swojego bloga.
Jeżeli komentarz zostanie przeczytany to na 100% odwiedzę Twojego bloga :)
Pozdrawiam :)