czwartek, 22 grudnia 2016

ZIAJA LIŚCIE MANUKA KREM NA NOC Z KWASEM MIGDAŁOWYM.

Hej Dziewczyny ;)
Dzisiaj przyszła pora na post, w którym opowiem Wam trochę o kremie z Ziaji. Jak wiecie, bardzo lubię Ziaję dlatego, kiedy zobaczyłam, że ten krem jest na promocji, bez wahania włożyłam go koszyka.
Jeżeli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdził to zapraszam do dalszej części ;)



  Miałam okazję przetestować wszystkie kosmetyki z serii "liście manuka" i muszę przyznać, że ten krem jest zdecydowanie najlepszy ze wszystkich produktów.
Nawilżający krem zawiera 3% kwasu migdałowego. Jest to dość mała ilość, jednak powoduje, że krem jest bardzo delikatny i nie wystąpi po nim "typowe" złuszczanie jak po produktach z większym stężeniem kwasu.
Produktu  używam już ponad 2 miesiące i po tym czasie mogę powiedzieć, że moja skóra stała się bardziej gładka. 
Jeżeli macie zaskórniki to myślę, że warto sięgnąć po ten produkt, ponieważ w tej kwestii widzę największą poprawę. Najlepszy efekt zauważyłam na nosie, jednak wspomnieć muszę, że jest to dość delikatny efekt, więc jeżeli macie większe problemy z zaskórnikami to warto zakupić jeszcze pastę do głębokiego oczyszczania i stosować ją razem z kremem.
Produkt nawilża dość delikatnie, więc jeżeli macie mocno przesuszoną lub odwodnioną skórę to może okazać się niewystarczający.


Producent zapewnia, że krem rozjaśnia powierzchniowe przebarwienia posłoneczne i pozapalne. Z tymi zapewnieniami się zupełnie zgadzam. Zauważyłam, że ślady po trądziku nie są już tak widoczne, jak były wcześniej i co najważniejsze krem świetnie wygładza skórę.

Krem ma bardzo delikatną konsystencję, która przypomina żel. Dość szybko się wchłania, jednak pozostawia dość wyrazisty zapach.
Jest on niestety mocny i dla mnie troszeczkę uciążliwy. Na szczęście krem nie śmierdzi, natomiast posiada dość świeży zapach.


Skład:
 Aqua (Water), Isohexadecane, Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Mandelic Acid, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Cetyl Alcohol, Panthenol, Zinc Gluconate, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Xanthan Gum, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citral, Eugenol, Triethanolamine.  

Ekstrat z liści znajduje się dopiero w połowie składu, dlatego działanie kremu jest ogólnie delikatne.
Krem zamknięty jest plastikowej tubie, która niestety najwygodniejsza nie jest. Przy denkowaniu zmuszone jesteśmy rozcinać opakowanie, by wydobyć ostatnią ilość kremu. Osobiście wolę standardowe, słoiczkowe opakowania kremów z Ziaji.
Dodatkowo krem zapakowany jest w kartonowe opakowanie i istotnymi informacjami.



Krem możecie kupić praktycznie wszędzie, gdzie znajdują się produkty firmy Ziaja m.in. drogerie Natura, Rossmann, Hebe, często można go także zakupić w aptekach. Cena to ok 10 zł ;)

Znacie ten krem? Co o nim sądzicie?

Pozdrawiam ;)

13 komentarzy:

  1. Kupiłam kiedyś ten krem, ale piekła mnie po nim skóra, nie sprawdził się ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię produkty z tej serii. Krem czeka na razie w zapasach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam, ale pewnie go kiedyś wypróbuję :) Lubię firmę Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie niestety kosmetyki Ziaji uczulają, a żałuję, bo miałam chętkę na ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio się nad nim zastanawiałam, ale słabo mi służą kosmetyki Ziaja więc odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. biore izotek wiec obecnie niedla mnie :( Może kiedyś :)
    Obserwuję świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za tą marką, więc go nie poznam :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kilka produktów z tej serii i całkiem dobrze się sprawdziły. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ziaja jest bardzo popularna w Korei ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wcześniej go nie znałam. ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam krem i pastę z tej serii, ale to się nie nadaje do mojej suchej cery :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam, ale u mnie się nie sprawdził, choć też krzywdy mi nie zrobił :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz. Jest to dla mnie wielka motywacja do dalszego pisania :)
W przypadku pytań możecie zadawać je bezpośrednio w komentarzach, które zawsze odczytuję lub pisać je na mojego e-maila pasjesili@gmail.com
Proszę, aby w komentarzach nie zostawiać adresu swojego bloga.
Jeżeli komentarz zostanie przeczytany to na 100% odwiedzę Twojego bloga :)
Pozdrawiam :)