niedziela, 29 stycznia 2017

INGRID COSMETICS MINERAL SILK&lIFT | JASNE PODKŁADY DO CERY SUCHEJ

Hej dziewczyny ;)


Przez bardzo długo czas szukałam podkładu, który spełniłby wszystkie moje zachcianki. Chciałam, aby podkład miał średnie krycie w kierunku mocnego, nie wysuszał mojej i tak już suchej skóry i co najważniejsze, aby był tani.
Obecnie jestem w fazie denkowania tych produktów i mogę przyznać, że wszystkie moje wymagania zostały spełnione ;)
Zapraszam Was na recenzje podkładów z Ingrid Cosmetics ;)






Jak widzicie, podkłady zamknięte są w plastikową, czarną tubę. Nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie, ale narzekać też nie będę, bo zawsze w takim przypadku mamy kontrolę ile podkładu chcemy wydostać z opakowania.
Tubka też może być zaletą, ponieważ nie zajmuje tak dużo miejsca, jak szklane opakowania i zawsze, gdy podkład nam się kończy, bez problemu możemy ją rozciąć i wykorzystać produkt w 100%.
Pojemność każdej tuby to 30ml. 



Wybrałam dwa kolory: 280 KOŚĆ SŁONIOWA i 29 PORCELANOWY.
Pamiętam, że kupowałam go latem i sama nie byłam pewna, który odcień będzie dla mnie lepszy. Ostatecznie latem, gdy byłam średnio opalona, mieszałam oba kolory.

Kolor 280 jest bardzo jasny. Jeżeli miałabym go porównać do innych podkładów to kolorystycznie przypomina Revlon Colorstay 150 BUFF.
Jest to jasny odcień z żółtym tonem. Powiem szczerze, że jest to jeden z ładniejszych (jasnych) odcieni, jakie miałam okazję testować.  Obecnie jestem dość blada i przyznam, że kolor jest dla mnie nawet lekko za jasny. Myślę, że posiadaczki jasnej karnacji powinny być z niego zadowolone.

Odcień 29 jest już ciemniejszy. Nie jestem w stanie porównać koloru do jakiegoś innego podkładu.
Kolor podobnie jak jego brat jest bardzo naturalny, także posiada żółte tony.

Kolory absolutnie się nie utleniają, a na skórze prezentują się rewelacyjnie.






Jeżeli chodzi o bardziej techniczne sprawy, to podkład posiada średnie krycie, które można lekko budować. Jeżeli macie dość mocno widoczne problemy skórne, które chciałybyście zakryć, to raczej nie polecam Wam tego podkładu.
Producent zapewnia nas o 16-godzinnej trwałości. Noooo ktoś tu ma dużą wyobraźnię ;)
Fakt, podkład nie utrzymuje się na skórze aż 16 godzin, ale po 7 ciągle wygląda bardzo dobrze. Prawdą jest także fakt, że się lekko ściera z nosa, ale jeżeli mam być szczera to u mnie wszystko ściera się z nosa ;) 

Podkład sam w sobie jest dość lekki, nie ma mowy o efekcie maski, bo takiego efektu tym podkładem nie osiągniecie. Produkt absolutnie nie wysusza i co najważniejsze, nie podkreśla suchych skórek. 
Jeżeli macie skórę suchą to polecam Wam go kupić, nie jestem jednak w stanie określić, jak zachowa się na skórze np. tłustej, bo to zupełnie inna bajka ;)


Oto co mówi producent:
Podkład nawilżająco-wygładzający Mineral Silk&Lift INGRID to doskonały produkt o długotrwałym działaniu. Zawarty w składzie kompleks minerałów dodaje skórze świeżości i blasku, pobudza naturalne mechanizmy ochronne opóźniające procesy starzenia, dzięki czemu dłużej zachowuje ona swoją jędrność, elastyczność i młody wygląd.  Nowoczesna formuła wygładza wszelkie nierówności i niedoskonałości cery, a jednocześnie dogłębnie ją nawilża. Produkt gwarantuje naturalny efekt makijażu oraz jego jedwabiste wykończenie. Zawarty w składzie filtr UV chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.

Składniki aktywne:
• Magnez bierze udział w regeneracji komórek wspomagając działanie witamin z grupy B i F.
• Miedź spowalnia procesy starzenia się skóry, a także wpływa na syntezę kolagenu i elastyny.
• Cynk działa łagodząco.


Jestem absolutnie zakochana w tych podkładach. Teraz gdy moja twarz nie wygląda już jak jeden, wielki pryszcz, używam tych podkładów codziennie ;)


Znacie te podkłady???

12 komentarzy:

  1. Odcień mojej skóry jest dziwny :D 280 jest dla mnie za jasny, wygląda wręcz jak zbyt różowy, a 29 jest zdecydowanie za ciemny :D Chyba przerzucę się na minerały - tam łatwiej trafić w mój odcień.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam wcześniej o tych podkładach. :) Również mam cerę suchą i ostatnio polubiłam się z podkładem rozświetlającym Lumi od marki AA. Poza tym stosuję Healthy Mix i Skin Royal od Wibo. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się idealny :) W jakiej cenie go dorwałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :O brzmi jak coś zupełnie idealnego dla mnie! Ale jak zwykle by uzyskać pasujący do mnie odcień musiałabym zmieszać ciemniejszy i jaśniejszy podkład :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba jeszcze nigdy nie miałam podkładów tej marki, ale mam bodajże cienie i są całkiem fajne, jeśli użyję bazy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio zakochałam się w podkładzie od Catrice (ten owy z pipetą). Jest super i nawet nie używam już pudru, żeby go utrwalić. Przetestuj jak będziesz miała okazję!:) Buziaki ;* paulacierpiak, klik

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem o który podkład chodzi :) Też go lubię, nawet pisałam o nim recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój kochany ingrid!!!!:) Używam go od 7 lat:P W lato 30, w zimie 29 :)
    www.wkrotkichzdaniach.pl coś nowego na blogu! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam już dobre opinie o tym podkładzie. Aczkolwiek stacjonarnie go chyba jeszcze nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam jeszcze, ale słyszałam same pozytywne opinie.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  12. Mega mi się podoba kość słoniowa, ale niestety na razie podkład się dla mnie nie nadaje :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz. Jest to dla mnie wielka motywacja do dalszego pisania :)
W przypadku pytań możecie zadawać je bezpośrednio w komentarzach, które zawsze odczytuję lub pisać je na mojego e-maila pasjesili@gmail.com
Proszę, aby w komentarzach nie zostawiać adresu swojego bloga.
Jeżeli komentarz zostanie przeczytany to na 100% odwiedzę Twojego bloga :)
Pozdrawiam :)