środa, 22 lutego 2017

DENKO #1| STYCZEŃ - LUTY 2017




Przyszła pora na jeden z najpopularniejszych tematów na moim blogu. Mowa oczywiście o projekcie denko. Postanowiłam takie wpisy robić co dwa miesiące, ponieważ moim zdaniem po takim czasie zużyję odpowiednią ilość kosmetyków. Nie chcę, aby te posty były mega krótkie i mega długie, dlatego wpis co dwa miesiące będzie idealnym rozwiązaniem :)
Dzisiaj zapraszam Was na pierwsze denko w tym roku. 





*Carmex- mój ulubiony balsam do ust. Sięgam po niego bardzo często i jestem z niego bardzo zadowolona.
*Zero Calorie - pomadka ochronna do ust. Kupiłam ją, ponieważ miała bardzo ładny zapach, niestety sama w sobie była dość średnia. Słabo nawilżała i bardzo krótko utrzymywała się na ustach. Raczej nie kupię ponownie.


*Garnier Fructis - szampon wzmacniający. Nie mam specjalnych wymagań do szamponów, dlatego o tym nie mogę napisać zbyt wiele. Dobrze się pienił i mył włosy.

*Balsam do włosów Babuszka Agafia - był całkiem okej. Kosztował kilka złotych i głównie używałam do po nałożeniu oleju. Jeżeli nie wymagacie dużo od balsamów, to serdecznie Wam go polecam.




*Sun Ozon - krem do opalania dla dzieci SPF 50. Chyba nie muszę pisać, do czego go używałam. Był okej, spełnił swoje zadanie. Kupię ponownie.

*Sun Ozon - mleczko do opalania SPF 30. Zużyłam ten produkt bardzo szybko. Używałam go głównie w dni, kiedy nie było mocnego słońca. Tak jak poprzednik, produkt sprawdził się fajnie.




*Isana - krem do rąk rumiankowy. Totalny średniak. Nie jest bublem, natomiast do ideału mu daleko. Szybko się wchłaniał, ale niestety słabo nawilżał, Nie kupię ponownie.

*Farmona Skrzyp Polny. Odżywka do włosów, produkt dość fajny. Dobrze nawilżał i przy używaniu tego produktu zauważyłam, że moje włosy nie wypadały. 

*BeBeauty Nawilżający żel micelarny. Uwielbiam ten produkt, delikatnie oczyszcza i świetnie sprawdza się w porannym myciu twarzy. 





*Wellness&Beauty - olejek do kąpieli sezamowy. Kiedyś używałam go bardzo często, obecnie o nim kompletnie zapomniałam. Wyrzucam, bo na 100% jest już po terminie przydatności.

*Eveline 8w1 - odżywka do paznokci, którą zna chyba każda z nas. U mnie nie zrobiła niczego złego, dlatego ją bardzo lubię. Pisałam o niej tutaj.

*Lovely Fast Dry - Bardzo fajny lakier. Kiedy nie nosiłam hybryd, używałam go praktycznie przez kilka miesięcy bez przerwy. 

*Lovely Classic - lakier o dość dziwnym kolorze, który uwielbiałam, będąc jeszcze w liceum. Pamiętam, że miał średnie krycie, natomiast utrzymywał się całkiem długo.

*Wibo Last&Shine - kupiony za 3 zł, był bardzo delikatny i miał słabe krycie. Przez to musiałam nakładać 3-4 warstwy i lakier skończył się w szybkim czasie.

I to już wszystkie kosmetyki, które udało mi się zużyć w przeciągu tych dwóch miesięcy.

Koniecznie dajcie znać, czy miałyście jakieś z tych kosmetyków. Pozdrawiam ;)

20 komentarzy:

  1. Carmex to również mój ulubieniec. Szczególnie ten w słoiczku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam tylko ten szampon z Garniera.
    Lubię denka, można się z niektórych dużo dowiedzieć.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ja kiedyś ciągle używałąm Carmexu, a teraz moje usta przestały go lubić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też lubię odżywkę eveline
    Skromne to Twoje denko

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam to mleczko z filtrem z Sun Ozon, ale mnie niestety uczuliło... Żel micelarnego z BeBeauty nie próbowałam, ale wydaje się być ciekawy, więc przy okazji zakupów w biedronce pewnie się nim zainteresuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie odżywka Eveline też sprawdza się dobrze, chociaż te wszystkie uczulenia są przerażające:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam żel micelarny z Biedronki i kupuję go bardzo często, jest tani i skuteczny w działaniu. Zużyłam również szampon z Garniera, ale zieloną wersję i też był całkiem fajny, ale bez szału :)
    Świetny blog, dlatego dodaję do obserwowanych :) będę tutaj czesciej zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię odżywki do paznokci Eveline. Za to nie polubiłam się z żadnym kremem do rąk Isany.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków :)

    Pozdrawiam :)
    http://perypetieoliwii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Carmex - muszę w końcu się na niego skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odżywkę Eveline miałam ale teraz mam już hybrydy więc nie używam 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam działanie Carmex, ale jego smak jest dla mnie straszny :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też lubię Carmex, ale używam tego w sztyfcie, bo nie przepadam za formą słoiczkową. Fajne jest to w tych produktach, że mają dość spory wybór zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Carmex zdecydowanie mój numer jeden w kosmetyczce i torebce. Jak dla mnie jeden z najlepiej nawilżających produktów do ust. Krem do rąk z Bebeauty u mnie fajnie się sprawdzał. Reszty produktów nie miałam okazji używać :)
    Pozdrawiam i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialne rzeczy, może na coś się skuszę. :)
    Obserwuję kochana :)
    Zapraszam do mnie ; diamentoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam carmex ale tylko w sztyfcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawił mnie balsam do włosów Babuszki Agafii oraz maska z Farmony. Carmex bardzo lubiłam, ale obecnie wolę Tisane. Ale i tak najlepszym produktem, do ust, dla mnie, jest balsam NUXE Reve de Miel.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przypomniałaś mi o szamponach Garniera- zawsze się u mnie sprawdzały. Jak już wykończę wszystkie zapasy to muszę po jakiś sięgnąć. ;) Uwielbiam ich zapachy!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nic nie miałam, ale kusi mnie olejek do kąpieli sezamowy :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam lakieru Lovely w innym kolorze i jest dość dobry :) Carmex też znam, ale wolę w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz. Jest to dla mnie wielka motywacja do dalszego pisania :)
W przypadku pytań możecie zadawać je bezpośrednio w komentarzach, które zawsze odczytuję lub pisać je na mojego e-maila pasjesili@gmail.com
Proszę, aby w komentarzach nie zostawiać adresu swojego bloga.
Jeżeli komentarz zostanie przeczytany to na 100% odwiedzę Twojego bloga :)
Pozdrawiam :)