sobota, 11 marca 2017

INGRID COSMETICS PROFESSIONAL TRANSLUCENT LOOSE POWDER | Kolejny puder bambusowy.




Od kilku lat używam tylko sypkich pudrów do twarzy. Dla mnie taka forma kosmetyku jest dużo wygodniejsza i wydajniejsza. Faktem jest, że niestety taki puder do torebki raczej się nie nadaje, jednak dla osób, które nie poprawiają makijażu w ciągu dnia (jak ja), nie jest to większym problemem. 
Mimo iż mam skórę raczej suchą, moja strefa "T" często wymaga mocniejszego utrwalenia, aby w ciągu dnia pozostała zupełnie matowa. Od października (po tajemniczym zniknięciu mojego pudru z Collection) codziennie używam tego pudru od Ingrid. Z marką Ingrid spotkałam się już kilka razy, kiedy testowałam m.im te podkłady i przyznam, że na razie nie zawiodłam się na tej firmie. Jeżeli jesteście ciekawe co sądzę o tym pudrze to zapraszam do dalszej części ;)


Puder umieszczony jest w standardowym opakowaniu dla sypkich produktów. Produkt od Ingrid posiada bardzo ładne i estetyczne pudełeczko, które jest przezroczyste. Dla mnie jest to ogromny plus, ponieważ spokojnie możemy zobaczyć, ile produktu znajduje się w opakowaniu i nie mamy niemiłej niespodzianki, kiedy puder się nagle skończy ;)
Standardowo do opakowania pudru dołączona jest "solniczka" (nie wiem jak nazwać tę część opakowania), która pozwala wysypać na wieczko idealną ilość pudru. Puder przy zakupie zapakowany jest jeszcze w czarny kartonik, ale niestety przy pakowaniu gdzieś mi zaginęło.
Pojemność opakowania to 10g.


Profesjonalny, sypki puder bambusowy Ingrid idealnie wygładza skórę, gwarantując wysoki  stopień jej zmatowienia. Zawarte w składzie proteiny jedwabiu nawilżają i wygładzają skórę, optycznie zmiękczają rysy twarzy oraz zmniejszają widoczność zmarszczek. Puder gwarantuje wykończenie makijażu, bez bielenia skóry.
Produkt przeznaczony do każdego typu cery, szczególnie wrażliwej, mieszanej i przetłuszczającej się.

Nigdy nie lubię czytać opisu i zapewnień producenta, ponieważ zazwyczaj pisane są po to, aby dany produkt sprzedał się lepiej, no, ale jeżeli już taki opis posiadam, to rozliczę się z obietnicami producenta. 

Czy puder potrafi wygładzić skórę? No nie do końca jestem z tym przekonana, ponieważ jeżeli mamy dość widoczne krostki czy inne dziwne rzeczy na skórze to raczej puder tego nam nie wygładzi ;) Natomiast prawdą jest, że produkt jest drobno zmielony, dlatego po aplikacji wygląda bardzo korzystnie i naturalnie. Efekt matu utrzymuje się dobrych kilka godzin. Mniej więcej po 6 godzinach mogę zauważyć na skórze drobne świecenie przy nosie, natomiast nie jest to jakiś mocny efekt, dlatego w moim przypadku wystarczy twarz przypudrować raz, aby skóra wyglądała po prostu ładnie. Co do tych magicznych protein, które są zawarte w produkcie, to nie jestem w stanie określić czy działają, czy też nie. Dla mnie jest to tylko czysta bajeczka, by przyciągnąć klientów ;)
Puder faktycznie nie bieli twarzy i co najważniejsze nie podkreśla suchych skórek. Od października używam tego pudru przy każdym makijażu i z tego, co zaobserwowałam nie zapycha porów. 

Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tego produktu i bardzo się cieszę, że kolejny raz kosmetyk od Ingrid okazał się być bardzo fajny ;)
Cena: ok 18 zł

Miałyście ten produkt? Jakie pudry sypkie polecacie?

24 komentarze:

  1. A ostatnio właśnie przyglądałam mu się w drogerii. Dla mnie sypki puder to must have, ponieważ bardzo się świecę :/ Przekonało mnie do niego to, że utrzymuje się nawet 6 godzin :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się przekonać do sypkich pudrów, denerwuje mnie to przesypywanie przy każdym użyciu :P I zawsze mam upapraną całą toaletkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam identycznie.. to strasznie zniechęca :-(

      Usuń
  3. Oo koniecznie muszę wypróbować :) uwielbiam produkty Ingrid!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie umiem się przekonać do pudrów w sypkiej formie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo bardziej wole sypkie , choć zdarza mi się je wysypać :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie rozglądam się za jakimś pudrem sypkim ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam produktów z Ingrid, ja puder sypki bambusowy mam z Paese i bardzo go lubię :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie używałam pudru bambusowego ale najwidoczniej muszę spróbować buziaki 😘
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też bardzo lubię sypkie pudry. Mój bambusowy mam z Paese i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    Pozdrawiam :)
    http://perypetieoliwii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam, póki co mam puder prasowany z MUA i jestem z niego zadowolona, ale planuję zainwestować w sypki puder :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie produktom sypkim nie można odmówić wydajności :-D Mi niestety z taką formułą nie jest po drodze.. strasznie się z nimi męczę i chociaż byłby dobry i spełniał moje oczekiwania to z czasem bym go znienawidziła :-D

    OdpowiedzUsuń
  12. Robi robotę, mało kosztuje więc tylko kupować. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam te pudru, są do każdego odcienia skóry :)
    Buziaki kochana!
    Zapraszam także do mnie :)
    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy wcześniej go nie miałam. ;]

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja własnie wykańczam fixer z Wibo,więc może się skuszę na ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też nigdy nie używałyśmy pudru sypkiego, ale chyba pora w końcu przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie próbowałam, ale zbliżają się promocje w rossmanie i to świetna okazja haha Super blog, pozdrawiam. Zostawiam follow, mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie; https://e-ster85.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Super że o nim piszesz! Ostatnio rzucił mi się w oczy w Hebe i się nad nim zastanawiałam i nie byłam pewna, ale skoro jesteś zadowolona to pewnie się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jestem wierna ryżowemu pudrowi z ecocery :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Za taką cene to nic tylko brać, na pewno się skuszę na niego;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam tego pudru , aczkolwiek korzystna cena jak na taki produkt.
    Moim najbliższym zakupem z tego typu kosmetyku będą pudry z wibo ( bananowy i ryżowy) , pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz. Jest to dla mnie wielka motywacja do dalszego pisania :)
W przypadku pytań możecie zadawać je bezpośrednio w komentarzach, które zawsze odczytuję lub pisać je na mojego e-maila pasjesili@gmail.com
Proszę, aby w komentarzach nie zostawiać adresu swojego bloga.
Jeżeli komentarz zostanie przeczytany to na 100% odwiedzę Twojego bloga :)
Pozdrawiam :)