niedziela, 5 lutego 2017

WIBO ROCK WITH ME LIP LACQUER | LAKIER DO UST WIBO

Hejka :)
Ostatnio bardzo polubiłam się z produktami do ust. Przyznam, że zawsze byłam sceptycznie do nich nastawiona, może dlatego, że nie trafiłam  jeszcze na taki kolor, w którym czułabym się po prostu dobrze. 
Jakiś czas temu w mojej kosmetyczce pojawił się produkt od wibo. Jeżeli jesteście ciekawe jak się u mnie spisał to zapraszam Was do dalszej części :)





Opakowanie nie należy do najlepszych.  Napisy ścierają się bardzo szybko, a samo opakowanie nie wygląda estetycznie. Produkt nakładamy standardowym aplikatorem. Aplikacja nie należy do trudności, bez problemu lakier rozprowadza się na ustach. 


Od producenta:
Lakier do ust z formułą długotrwałą, nawet do 8 godzin. Idealnie wygładza, nawilża, zapewnia intensywny kolor i połysk.

Niestety, ale moja opinia nie zgadza się z tym, co napisał producent. Na wstępie  napiszę, że dla mnie produkt jest BUBLEM.


Chyba jedyną rzeczką, która mi się faktycznie podoba, jest kolor. Niestety nawet przy najszczerszych chęciach nie polubiłam tego produktu. Po pierwsze ma okropny, chemiczny zapach. Często przymykam oko (a raczej nos) na zapach kosmetyków. ale w tym przypadku nie potrafię go znieść. 
Według zapewnień producenta lakier powinien utrzymywać się na ustach 8 godzin. Dla mnie jest to spore przegięcie, ponieważ u mnie produkt utrzymuje się max 2 godziny.  
Producent nazywając ten produkt lakierem, musiał się troszeczkę pomylić, ponieważ  dla mnie ten produkt jest zwykłym, typowym błyszczykiem. I jak na typowy, zwykły błyszczyk przystało, okropnie się lepi. Jest to coś okropnego i przyznam, że nie mogę znieść tego uczucia. Na szczęście produkt nie wysusza ust.
Niestety, ale kompletnie nie polubiłam się z tym produktem. Przyznam, że oczekiwałam od niego dużo więcej i niestety się ogromnie rozczarowałam.

Miałyście go?

25 komentarzy:

  1. Nigdy nie widziałam tego produktu i nie żałuję ;p
    Nie lubię bardzo kosmetyków , które mają okropny zapach ;(
    http://lifebyshatris.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  2. niektórzy go chwalą... ale więcej spotkałam opinii negatywnych...

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam, ale przeszłam obojętnie. Nie zainteresował mnie. Ja za błyszczykami nie przepadam, więc może dlatego. Ale widzę, że wiele nie straciłam :D Mnie kuszą te Million Dollar Lips z Wibo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam najnowsze kolory z tej serii pomadek od Wibo i przyznam, że są bardzo ciekawe :)

      Usuń
  4. Lakier do ust. Pierwszy raz się spotykam z tą nazwą. Czego to producenci nie wymyślą żeby sprzedać kit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, szkoda mi wydanych pieniędzy.

      Usuń
  5. Szkoda, że nie jesteś z niego zadowolona. Kolor ma ładny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor ma bardzo ładny, ale niestety u mnie się kompletnie nie sprawdziła formuła ;/

      Usuń
  6. Wygląda hm... już samo opakowanie i ścieralność nie świadczy dobrze o tym produkcie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za kilka złotych nie ma czego szczególnego oczekiwać :D

      Usuń
  7. Jak się lepi to zdecydowanie nie dla mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam, ale widzę, że chyba dobrze :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor ładny, szkoda że się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie tego typu kosmetyki nie przekonują. Jestem wierna pomadkom - tym klasycznym i płynnym, ale trwałym. Niestety te najmocniejsze trochę wysuszają, ale wynagradzają to pięknym kolorem i tym, ze nie przyklejają mi się do nich włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam tej pomadki, ale jakoś nie żałuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak myślałam, że to niewypał :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Lakiery do paznokci od nich lubię, ale do ust jeszcze nic z Wibo nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dlatego właśnie nienawidzę wszelkich błyszczyków, olejków do ust i lakierów. Szminki i pomadki wygrywają, na początek polecam Ci Golden Rose Matte Crayon Lipstick nr 18 :) moja ulubiona!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolor jest ładny, ale faktycznie lepi się na ustach... Nie używam jej, kupiłam bo spodobał mi się kolor.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz. Jest to dla mnie wielka motywacja do dalszego pisania :)
W przypadku pytań możecie zadawać je bezpośrednio w komentarzach, które zawsze odczytuję lub pisać je na mojego e-maila pasjesili@gmail.com
Proszę, aby w komentarzach nie zostawiać adresu swojego bloga.
Jeżeli komentarz zostanie przeczytany to na 100% odwiedzę Twojego bloga :)
Pozdrawiam :)